Tygodnika ciąg dalszy. Tym razem recenzja książki: Dennis Lehane „Wypijmy, nim zacznie się wojna”

Dennis Lehane wypijmy nic zacznie się wojna

 

Czy bycie bohaterem skrywa mroczne tajemnice? Czy jedna fotografia może zmienić ludzkie życie?

Na te i na inne odpowiedzi dowiesz się czytając tę książkę. 🙂

Ale od początku. Wypijmy, nim zacznie się wojna była pierwszą powieścią autora Dennis’a Lehane, którą miałem okazję poznać. Zawsze lubiłem kryminały, intrygi, zagadki w książkach, dlatego też wiedziałem, że ta pozycja może mieć w sobie to, co lubię. Jak dobrze wiemy, nie zawsze nasze wyobrażenie ma potem pozytywne odzwierciedlenie w sposobie napisania, prowadzenia fabuły czy nawet w charakterze wykreowanych przez autorów postaci. Na szczęście tutaj od pierwszej strony autor zręcznie potrafi przykuć widza do fotela i z każdą kolejną stroną pozostawia pragnienie dalszego czytania, mimo że późna godzina i wypadałoby iść spać. 🙂

O bohaterach słów Kilka

Poznajemy dwójkę bohaterów. Para detektywów. On, czyli Patrick Kenzie – z jego perspektywy poznamy całe wydarzenia – oraz ona, Angie Gennaro. Razem prowadzą biuro detektywistyczne, cieszące się uznaniem. Tworzą zgrany zespół, o czym przekonamy się we wspominkach z przeszłości, a także w trakcie nowego śledztwa. Autor zręcznie wykreował ich charakter, zgranie, styl, co ma niebagatelny wpływ na odbiór książki, jako całości. Patrick jest facetem z poczuciem humoru, jest też zakochanym w swojej przyjaciółce z dzieciństwa, a obecnie partnerce w firmie. Na szczęście ukazanie relacji pomiędzy nimi jest na wysokim poziomie, nie ma się odczucia fałszu czy „słodkości” aż do przesady. Są czyste, ludzie relacje. Ona natomiast, piękna i wysportowana. Inteligentna, potrafiąca świetnie strzelać w przeciwieństwie do Patricka, a mimo tego uwikłana w problemy domowe. Szkoda, że nie dowiedziałem się, co ją skłoniło do takich kroków, czysta ślepa miłość, a może szaleńcza nadzieja na zmiany, że tak długo pozwalała na takie relacje wobec niej?. Z premedytacją nie piszę, więcej, aby nie psuć całej historii.

Dodatkowo pojawia się często ten trzeci, Bubba. I znowu, jak cała reszta, wszystko ma blaski i cienie. Osoba niesamowita, z jednej strony przyzwoity facet, dbający o tych, którzy są dla niego ważni. A z drugiej lubiący rozróby, strzelaniny niezbyt miły typ.

Przebieg FAbuły

Bardzo szybko poznajemy główny wątek. Nowe zlecenie z pozoru niezwykle proste doprowadzi do nieprzewidzianych konsekwencji i wielu komplikacji. Wraz z partnerką muszą odnaleźć sprzątaczkę, która „pożyczyła” sobie pewne dokumenty. Zlecenie przyjmują od prominentnych osób ze świata polityki. Od tego momentu akcja systematycznie przyspiesza, Patrick z Angelą odkrywają coraz ciekawsze powiązania polityki, gangów i zwykłych obywateli. To nie będzie miła praca, jak niedługo się przekonają. I to dość boleśnie.

Zajrzyj też tu :)  Darmowa noc w hotelach Marriott

Bardzo ważne są również wspomnienia, to w jaki sposób wydarzenia z dzieciństwa wpływają na nasze całe dalsze życie. Jakie odciskają piętno i co potrafią zniszczyć. Analizując to mamy szerszy obraz rzeczywistości w jakiej muszą się zmagać.

Istotną kwestią jest również problem rasowy, nierówności pomiędzy ludźmi. Niesamowity moment jest gdy dochodzi do kłótni pomiędzy bliskiej Patrickowi osobie, ale o odmiennej karnacji. To wtedy w dosadny, ale skłaniający do myślenia sposób możemy przeczytać o problemach, jakie trapią obie społeczności. Samo miasto gdzie toczy się akcja, Boston, również nie nastraja optymistycznie. Bieda, brak wykształcenia i duża ilość gangów, z drugiej strony bogactwo niektórych skłania do przemyśleń. I tutaj nasuwa mi się jedno pytanie, związane również z fabułą książki.

Co byś poświęcił w imię sprawiedliwości?

To jest ogromny plus całej historii, że Dennis Lehane potrafił wykreować tak realny świat, pokazać go z wielu płaszczyzn, że chce się poznawać dalszy ciąg. Niewątpliwie ważne są tutaj same dialogi. Świetnie napisane, błyskotliwe, potrafią urzec i przykuć do fotela. Do tego postaci poboczne stanowią mocną stronę całości. Dobrze wykreowani, prezentujący różne charaktery od zniszczonego przez życie policjanta Devina, po bezwzględnego gangstera Socię. Mamy sporo zwrotów akcji, a finał intrygi jest na naprawdę wysokim poziomie.

Żałowałem, że książka nie jest grubsza. Jeszcze kilkadziesiąt, a może i powyżej 100 stron dodałoby jeszcze więcej wspaniałego klimatu. Na szczęście Dennis Lehane stworzył cały cykl o tej parze detektywów. Nie wiem jak Wy, ale ja na pewno poznam ich dalsze losy.

Dennis Lehane wypijmy, nim zacznie się wojna
  Dennis Lehane Wypijmy, nim zacznie się wojna
ocena 8/10

Jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem.

Dla Ciebie to jeden mały krok, a dla pandy mnóstwo radości 🙂

INSTAGRAM  ♥ FACEBOOOK  ♥ GOOGLE+ ♥ FILMWEB ♥ LUBIMYCZYTAĆ ♥ A-Z
Follow

Related Post