Ten wpis dedykuję klockom LEGO, które było mi dane oglądać na pięknej Wystawie Klocków LEGO w Warszawie i jest to zarazem mój pierwszy wpis na blogu.

Ale od początku 🙂 Kto z nas nie lubi Lego? Oczywiście, pewnie są takie osoby, ale większości z nas zabawa klockami sprawia przyjemność. Sam jestem wychowany na klockach Lego. Miałem ich stosunkowo niewiele, ale dzięki wyobraźni potrafiłem stworzyć fantastyczne budowle. To był piękny okres dzieciństwa. Po dziś dzień sprawia mi przeogromną frajdę tworzenie rzeczy z Lego, oczywiście to już jest inaczej niż będąc brzdącem i zestawy klocków są też inne. W tym roku dane mi było pojechać na Wystawę Klocków LEGO w Warszawie. Moja pierwsza wystawa, także czułem w sobie te emocje z lat młodzieńczych. Cała wystawa odbywa się od dłuższego czasu w różnych miastach w innych terminach. Obecnie jest w stolicy na Stadionie Narodowym. A dokładnie trwa od 13 grudnia 2014 do 15 lutego 2015. Także jeżeli jeszcze nie byłeś, polecam teraz lub poczekać na inne miasto. Zgodnie z danymi ze strony:

Terminy następnych wystaw
Luty/Marzec/Kwiecień
Trójmiasto, Szczecin, Białystok, Bydgoszcz, Lublin, Toruń, Koszalin

Maj/Czerwiec
Częstochowa, Zielona Góra, Olsztyn, Płock, Radom

Wakacje 2015
Zakopane, Kołobrzeg, Władysławowo – 3 wystawy, każda po 2 miesiące

Oficjalna strona wystawy

 

Tyle konkretów, wracam do wrażeń z podróży 🙂 Gdy dowiedziałem się o wystawie od razu kupiłem bilety do Warszawy i czekałem z niecierpliwością na ten dzień. To był najdłuższy miesiąc mojego życia, ale w końcu pojechałem, zobaczyłem i teraz pozwolę sobie zdać relację z tego. Głównym punktem programu w mojej opinii jest budowla Titanica. Jest przeogromna i dosłownie zapiera w dech w piersiach. Widać ile czasu musiało zostać poświęcone na zbudowanie tego statku.

 20150201_110709         Titanic LEGO

Oprócz tej budowli widać również, że sporą część wystawy oparto na zestawach klocków z Gwiezdnych Wojen. Natomiast tak przewrotnie dla mnie najwspanialsza część to nie ten Titanic, czy duża przestrzeń poświęcona Star Wars, ale mała, bardzo skromna gablota, a w środku Mumimki. Ach Muminki 🙂 Uwielbiam je, a tutaj do tego z klocków LEGO. Muminek, Migotka, Ryjek, Tata Muminka, Mama Muminka, Mała Mi, Paszczak, Bobek, Włóczykij, Topik i Topcia oraz Buka i Hatifnatowie. Coś cudownego.

Ale wracając do meritum. Wypad zacząłem niestandardowo bowiem w sobotę wieczorem. Uznałem, że skoro nie mogłem już kupić biletów online, duży minus notabene, lepszym wyjściem jest pojechać wieczorem niż rano dnia następnego. Tak też zrobiłem i stałem w kolejce zaledwie kilkanaście minut. Była to niezwykle trafna decyzja, bowiem w niedzielę kolejka była ogromna; godzina stania jak nic, a ja zaopatrzony w bilet mogłem wejść do paszczy klockowego smoka 😉 Zestawów było bardzo dużo, od tych bardzo popularnych i będących z nami od lat, czyli LEGO City,  Castle, po te najnowsze czyli Star Wars, Ninjago Hobbit czy inne. Wybór był duży i każdy na pewno znajdzie coś, co polubi. Dodatkowo miłą odskocznią były wystawy utrzymane w innym tonie, czyli dla przykładu budowle poświęcone filmom, Avatar, C.K. Dezerterzy, Indiana Jones czy Krótkie Spięcie. Robot z tego filmu sprawiał fantastyczne wrażenie, a gdyby tak jeszcze jeździł po sali i rozdawał drinki? Ach, czyż to niewspaniała rzecz by była? 🙂 Ciekawym pomysłem, szczególnie dla młodszej widowni, były interaktywne budowle, czyli przyciski sprawiające, że dana cześć wystawy poruszała się, najlepszym przykładem były dwa węże reagujące na bliskość ręki. (Po dotarciu do domu przejrzałem Google w poszukiwaniu nazwy tych klocków i poznałem całkiem nową linię produktów, a mianowicie LEGO MINDSTORMS). Niestety tutaj pojawia się najgorszy minus tej wystawy, czyli stosunkowo mała przestrzeń, na której znalazło się dużo rzeczy. Lepszym wyjściem by było wstawienie klocków do większych pomieszczeń, bowiem nie tylko do kas, ale także i do poszczególnych gablot robiły się kolejki. A gdy idziesz jak po sznurku od szyby do szyby i nie możesz dłużej postać, bo za Tobą ktoś następny już się dobija, bo też chce zobaczyć, psuje niestety trochę atmosferę. Oczywiście, podchodziło się wielokrotnie do poszczególnych makiet, ale dla małego dziecka które chciało dłużej naciskać przycisk i zobaczyć efekt nie było to fajne. Do tego mógł być zrobiony jakiś kącik dla maluchów, aby mogły coś zbudować. Natomiast atmosfera i ogrom przytłaczających klocków powodował, iż nie zwracało się uwagi na niedoskonałości, a chodziło z wypiekami na twarzy od jednych do drugich z częstym okrzykiem: Łał! 🙂

Zajrzyj też tu :)  Tatry z Pandą - Kasprowy Wierch, Beskid i Czarny Staw Gąsienicowy

I przyznam się, że jak zobaczyłem bitwę dwóch armii, gdzie było tyle elementów, smoki, rycerze, zamek, a to wszystko tak ogromne, żałowałem że jako dziecko nie miałem tylu klocków i najchętniej zdjąłbym wtedy szybę i zaczął się bawić 😀 Niesamowite wrażenie robiły także duże makiety typu całe miasteczka, lotniska czy dworce kolejowe z pędzącymi po szynach pociągami. Oprócz tego znaleźć można było słynne budowle z całego świata oraz wiele innych ciekawych rzeczy. Jednym słowem było w czym wybierać i czym nacieszyć oczy, także i mnie, i pandzie podobało się niezmiernie. 🙂

Na zakończenie przed zdjęciami garść praktycznych porad. Zwiedzanie trwa około 1,5 -2 godziny. Tyle wystarczy, aby spokojnie zobaczyć wszystko, co zostało przygotowane. Wydaje mi się też, że najlepszym rozwiązaniem jest pójście wieczorem. Gdybym mógł nie ograniczałbym się wyłącznie do zakupu biletu, ale również w sobotę zaczął oglądanie, z tego powodu, że w ciągu dnia siłą rzeczy jest więcej osób (sobota i niedziela) Na tygodniu prawdopodobnie lepiej się udać, gdy większość osób jest w pracy. Polecam także zakupić bilety online —-> KLIK Cena biletów waha się od kwoty 15 zł przez 18, aż po 23 złote. Wszystko zależy kiedy i o której porze postanowimy się wybrać.

Ach i jeszcze jedna rzecz. Wyjście z wystawy 🙂 Sprytnie przemyślana sprawa, bowiem na samym końcu znajduje się sklepik z klockami, prawdziwa gratka dla organizatorów i powód do płaczu dla niejednego rodzica. Ja nie miałem z tym problemu, bo wcześniej wytłumaczyłem chrześniakowi co i jak z tym sklepem, i nie było płaczu, ale lepiej być przygotowanym na niespodziewany oraz spory wydatek.

Prawdopodobnie wybiorę się tam ponownie, gdy Wystawa Klocków Lego zawita do mojego miasta i po raz kolejny cofnę się do swoich lat dziecięcych. Szczerze polecam każdemu niezależnie od wieku 🙂

 Star Destroyer LEGO                                  Star Wars LEGO

Star Wars LEGO                                   Star Destroyer LEGO

Yoda Star Wars LEGO                                   Jagdpanther LEGO

Dworzec LEGO                 Miasteczko LEGO

LEGO CITY                 Jagdpanther Lego

R3PTAR LEGO                                   Johny 5 Lego

LEGO CREATOR                                   20150201_104344

Samochód LEGO                 Opera w Sydney LEGO

Taj Mahal LEGO                                   Mario LEGO

Paszczak                                   Muminki

Muminki                                   LEGO CREATOR

I tak już na sam koniec udało mi się zrobić zdjęcie Mikołajowi jak wracał po Świętach do domu 😉

 

Mikołaj LEGO

Related Post